OS X 10.10 „Yosemite” DP, pierwsze starcie

Jak to się czyta? Po wczorajszej konferencji dostałem zaproszenie do testowania nowej wersji systemu operacyjnego w wersji 10.10 oznaczonego nazwą: „Yosemite”  Mimo wielu ostrzeżeń na forach – rzuciłem się na DP.Aktualnie czekam na fix do after effects CC. Nie mogę w miarę obiektywnie ocenić tego, co do tej pory udało się zrobić Apple. Reszta pakietu CC, tj. Photoshop i Illustrator działają stabilnie. Jednak nie to jest tematem dzisiejszego wpisu. Chce podzielić się tym co udało mi się wyłowić z dostarczonego mi produktu. Na początek zauważyłem, że nowy os x chyba zajmuje sporo mniej miejsca, ponieważ okazało się nagle, że odzyskałem około 40gb przestrzeni dyskowej. Reklamowany dark mode, który chętnie bym wypróbował widocznie nie jest jeszcze wprowadzony. Natomiast zostając jeszcze chwilę przy oknach. Zdaje mi się, że obiecywana przeźroczystość jeszcze nie wszędzie została wprowadzona, rozumiem oczywiście produkty innych producentów, np chrome:

Zrzut ekranu 2014-06-04 o 11.13.02
Karty chrome
Zrzut ekranu 2014-06-04 o 11.00.48
Okno findera i map, od Apple co sugeruje, że wizualne wodotryski powinny być widoczne

Moją uwagę zwraca również ikona zębatki ze znakiem zapytania.

Zrzut ekranu 2014-06-04 o 11.07.50
Launchpad jest dość nieśmiały, jeszcze się nie pokazał

Zamiana fontów na Helvetice o ile w iphonie zadziałała dobrze tak w systemie nie mogę się do niej przyzwyczaić, kerning jakiś taki ciasny… Zrzut ekranu 2014-06-04 o 11.21.46   To do czego nie mogę się przyczepić to wydajność, DP chodzi bardzo przyzwoicie, aplikacje włączają się szybciej, responsywność systemu jest lepsza. Tyle zdążyłem zauważyć, czekam na fix od adobe.