Pad xbox 360 + MacBook Pro

Niedawny humblebundle w którym można było znaleźć między innymi Feza, Monaco i Guacamelee nie mógł być przeze mnie zignorowany, czym prędzej uzupełniłem swoją bibliotekę o nowe tytuły. Jednak dawno już przestałem używać komputera jako narzędzie rozrywki, od tego mam przede wszystkim konsolę lub tablet a w drodze do pracy telefon.

Włączyłem pierwszy tytuł z brzegu (FEZ) nie całe 10 minut, fajnie – Wyłączyłem. Kolejny tytuł to samo. Lekka frustracja mnie ogarnęła, sterowanie klawiaturą i myszką szło mi tak nie udolnie, że aż mi było siebie żal. Całkowicie odzwyczaiłem się od takiego sterowania. Albo po prostu jestem leworęczny… Jednak w całej tej euforii poprzedzającej frustracje przeoczyłem jeden screen, który w tej całej historii jest kluczowy.

Guacamelee
Guacamelee ekran początkowy

Nie zwlekając przeszukałem internet i zamówiłem Xbox 360 Wireless Receiver z Allegro, który kosztował mnie około 40pln z dostawą. Do tego ściągnąłem sterowniki dostępne na stronie Tattiebogle.net i po restarcie już mogłem się cieszyć podłączonym padem od xboxa do mojego MackBooka. Wszedłem też w posiadanie Joystick Mappera, ale szczerze jeszcze go nie potrzebowałem, muszę przetestować resztę gier.

<img class="aligncenter size-full wp-image-339" src="http://blog.nenek.pl/wp-content/uploads/2014/03/Zrzut-ekranu-2014-03-07-o-23 this content.07.00.png” alt=”Zrzut ekranu 2014-03-07 o 23.07.00″ width=”696″ height=”394″ srcset=”http://nenek.pl/wp-content/uploads/2014/03/Zrzut-ekranu-2014-03-07-o-23.07.00.png 696w, http://nenek.pl/wp-content/uploads/2014/03/Zrzut-ekranu-2014-03-07-o-23.07.00-300×170.png 300w” sizes=”(max-width: 696px) 100vw, 696px” />

Więc jeżeli masz pada i denerwuje Cię granie bez niego – polecam.